ERP „prawie pasuje”? Co zrobić, gdy firma dopasowuje się do programu
Firma ma ERP, a mimo to pracownicy prowadzą obok niego arkusze, tabelki i notatki. To częsty obraz - i sygnał, że program obsługuje procesy standardowe, ale nie te, które są dla firmy najważniejsze.
Skąd biorą się obejścia
Gotowy ERP projektuje się dla tysięcy firm naraz. Obsługuje więc to, co wspólne: faktury, magazyn, kadry. Tymczasem każda firma ma procesy nietypowe - sposób realizacji zleceń, akceptacji, wycen czy pracy ekip w terenie. Gdy program ich nie przewiduje, ludzie zaczynają pracować obok niego.
Jak rozpoznać problem
- kluczowe informacje są w arkuszach, a do ERP trafiają dopiero na końcu procesu,
- dane są wpisywane dwa razy - raz „dla siebie”, raz „do systemu”,
- modyfikacje ERP trwają długo albo w ogóle nie są możliwe,
- zespół nazywa ERP „programem do faktur”, a nie narzędziem pracy.
Trzy możliwe drogi
1. Rozbudowa ERP
Ma sens, gdy brakujące funkcje są niewielkie, a producent lub partner wdrożeniowy może je dodać bez utrudniania późniejszych aktualizacji.
2. Wymiana ERP
Rzadko jest dobrym pomysłem, jeśli podstawowe funkcje działają. Wymiana to duże obciążenie organizacyjne i ryzyko, że nowy program też będzie „prawie” pasował.
3. System dedykowany obok ERP
Często najrozsądniejsza droga: ERP zostaje do finansów i magazynu, a procesy nietypowe obsługuje system zbudowany pod firmę. Oba programy wymieniają dane automatycznie, więc nikt niczego nie przepisuje.
Na co uważać przy integracji z ERP
- ustal, który system jest źródłem prawdy dla konkretnych danych,
- sprawdź, jakie możliwości integracji daje ERP,
- zaplanuj, co się dzieje, gdy wymiana danych chwilowo nie działa,
- zadbaj o historię zmian po obu stronach.
Zacznij od listy obejść
Najprostszy pierwszy krok: poproś zespół o wypisanie wszystkich arkuszy i notatek prowadzonych obok ERP. Ta lista pokazuje dokładnie, czego firmie brakuje. Jeśli chcesz ją wspólnie przeanalizować, umów konsultację.
Masz pytanie w tym temacie? Porozmawiajmy →